Być może widzieliście przerażające nagłówki o „forku Bitcoina” nadchodzącym w sierpniu. Oto co to naprawdę oznacza, wyjaśnione prostym językiem – i dlaczego dla niemal każdego odpowiedź jest prosta: spokojnie, nic nie róbcie.
Wyobraźcie sobie Bitcoina jako jeden wielki, wspólny notatnik, który każdy na świecie może zobaczyć. Jego głównym zadaniem jest rejestrowanie płatności. Ale ostatnio niektórzy ludzie używają go również do przechowywania innych rzeczy – obrazków, żetonów kolekcjonerskich, przypadkowych danych – co zajmuje miejsce i podnosi opłaty dla wszystkich pozostałych. Propozycja o nazwie BIP-110 ograniczyłaby na około rok ilość tych niepłatniczych śmieci, które można upchnąć w notatniku. Zwolennicy twierdzą, że dzięki temu Bitcoin pozostanie skoncentrowany na pieniądzu; krytycy mówią, że niesprawiedliwie blokuje to ludzi, którzy płacą realne opłaty za tę przestrzeń.
Dlaczego więc nagłówki mówią, że poparcie spadło poniżej 1 procenta? Ponieważ nikt nie może zmienić zasad Bitcoina samodzielnie. Zmiana musi zostać zatwierdzona przez górników – komputery na całym świecie, które utrzymują działanie sieci i dodają każdą nową stronę do notatnika. Głosują oni, zaznaczając swoje poparcie bezpośrednio na tych stronach, a aby ta zasada weszła w życie, ponad połowa z nich musiałaby zagłosować na „tak” w dwutygodniowym oknie. W rzeczywistości mniej niż 1 procent głosuje na „tak”, czyli praktycznie nikt. Znane postacie, takie jak Michael Saylor i Adam Back, są przeciwko, więc propozycja nie ma szans.
Co więc faktycznie wydarzy się w sierpniu? Na początku miesiąca przypada termin, w którym podlicza się głosy. Ponieważ poparcia po prostu nie ma, nic nie zmienia się w przypadku Bitcoina, który już posiadacie. W najgorszym wypadku mała grupka mogłaby nalegać na uruchamianie własnej wersji zasad, ale bez poparcia górników stworzyłoby to jedynie małą, oddzielną kopię łańcucha – mniejszościową monetę – zupełnie na uboczu. Prawdziwy Bitcoin nadal działa dokładnie tak jak wcześniej.
Co powinien zrobić zwykły posiadacz Bitcoina? Nic. Wasze monety są bezpieczne, portfel nadal działa i nie musicie niczego przenosić ani odbierać. Zachowajcie szczególną ostrożność wobec każdej wiadomości, która każe wam podać tajną frazę odzyskiwania, aby odebrać nowe monety z forka – dokładnie w ten sposób oszuści kradną pieniądze. Prawdziwa aktualizacja Bitcoina nigdy nie prosi o klucze prywatne.
Szerszy obraz jest taki, że ten epizod jest mniej realnym zagrożeniem, a bardziej starą dyskusją wewnątrz społeczności Bitcoina: czy sieć powinna służyć wyłącznie do płatności, czy można na niej przechowywać także inne dane? BIP-110 to jedna ze stron próbująca wymusić wizję „płatności na pierwszym miejscu”, a niemal zerowe poparcie pokazuje, że na razie sieć postanowiła się nie zmieniać. Zmiana czegokolwiek w Bitcoinie wymaga przytłaczającej zgody, a ten bardzo wysoki próg jest zaletą, a nie wadą – to właśnie on zapewnia Bitcoinowi stabilność i przewidywalność.
Strach przed „sierpniowym forkiem” Bitcoina – proste wyjaśnienie i dlaczego twoje monety są bezpieczne
Proponowana zmiana zasad Bitcoina o nazwie BIP-110 ma niemal zerowe poparcie wśród górników obsługujących sieć, więc nie zostanie wdrożona. Jeśli posiadasz Bitcoina, nie musisz nic robić – ignoruj każdego, kto każe ci odbierać nowe monety z forka.