Powrót do Wiadomości

Groźba ataku USA na Iran zwiększa ryzyko przedłużających się zakłóceń w transporcie ropy

Inwestorzy oceniają obecnie szansę na powrót żeglugi w Cieśninie Ormuz do normalności przed grudniem 2026 roku na zaledwie 31% po tym, jak prezydent Donald Trump zagroził amerykańskim uderzeniem w pobliżu irańskiego ośrodka nuklearnego w Natanz. Ponieważ cieśnina transportuje dużą część światowych dostaw ropy i paliw drogą morską, przedłużające się zakłócenia mogłyby podnieść ceny ropy i koszty frachtu, zwiększając jednocześnie presję na rynki wrażliwe na ryzyko, w tym kryptowaluty.
Niepewność wokół Cieśniny Ormuz rośnie, ponieważ rynek wycenia większe prawdopodobieństwo amerykańskich nalotów na Iran i możliwość dłuższych zakłóceń w żegludze przez jeden z najważniejszych szlaków naftowych na świecie.

Walter Bloomberg poinformował 21 lipca, że inwestorzy na rynku predykcyjnym Kalshi przypisują obecnie 31% szans na to, że ruch morski przez cieśninę wróci do normy przed grudniem 2026 roku. Rynek wycenia również ryzyko, że zakłócenia mogą przeciągnąć się na 2027 rok, co jest wskazówką, że inwestorzy postrzegają zagrożenie jako coś więcej niż krótkotrwały zryw.

Prezydent Donald Trump zapowiedział, że USA wkrótce uderzą w rejon „Pickaxe Mountain” w pobliżu irańskiego ośrodka nuklearnego w Natanz. Miejsce to jest znane jako głęboko ukryta forteca związana z irańskim programem jądrowym, a ta wypowiedź wzmogła obawy, że jakikolwiek ruch militarny może rozszerzyć konflikt. To ponownie skupiło uwagę handlujących ropą na tym wąskim przesmyku.

Cieśnina Ormuz transportuje dużą część światowych dostaw ropy i paliw drogą morską, więc nawet groźba zakłóceń może odbić się na cenach energii, stawkach frachtu i szerszych aktywach ryzykownych. Kryptowaluty zwykle zachowują się jak rynek wrażliwy na ryzyko, a napięcia na Bliskim Wschodzie często podsycają popyt na defensywne pozycjonowanie, jednocześnie zwiększając uwagę na nagłówki związane z inflacją i ropą.

Na razie kluczową kwestią jest to, czy Waszyngton zrealizuje groźbę uderzenia i czy ruch statków przez cieśninę zostanie zakłócony w dniach po ewentualnej akcji. Inwestorzy obserwują również notowania na Kalshi pod kątem jakiegokolwiek przesunięcia w kierunku szybszej normalizacji, co sugerowałoby, że rynek odchodzi od najczarniejszego scenariusza czasowego.

Powiązane wiadomości