Powrót do Wiadomości

Polymarket ubiega się o licencję na handel prognozami z dźwignią

Polymarket złożył wniosek o licencję umożliwiającą handel z depozytem zabezpieczającym, co pozwoli klientom z USA zawierać większe zakłady przy niższym kapitale początkowym. To posunięcie wpływa na użytkowników platformy prognostycznej i pokazuje rosnący popyt na regulowane narzędzia do handlu na większą skalę.
Polymarket wykonał pierwszy formalny krok w kierunku zaoferowania klientom z USA handlu z depozytem zabezpieczającym. 3 lipca spółka zależna platformy prognostycznej, Coming Home GBA LLC, złożyła do National Futures Association wniosek o licencję futures commission kupiec. Przedstawiciel firmy potwierdził złożenie wniosku agencji Bloomberg 9 lipca.

Licencja FCM to tylko jeden element układanki regulacyjnej. Polymarket musi również uzyskać zgodę Commodity Futures Trading Commission na zmianę regulaminu, zanim będzie mógł wprowadzić handel z depozytem zabezpieczającym. Ten produkt umożliwia otwieranie pozycji bez konieczności wnoszenia pełnej wartości nominalnej z góry – narzędzie wykorzystywane przez inwestorów instytucjonalnych do zwiększania efektywności kapitałowej.

Polymarket podąża ścieżką, którą jego rywal Kalshi już sprawdził. Kalshi zdobył licencję FCM na początku tego roku i szybko uruchomił kontrakty wieczyste. W ciągu dwóch tygodni od oficjalnego debiutu wolumen obrotu tymi kontraktami przekroczył 5,5 miliarda dolarów. Przekaz był jasny: regulowane produkty dźwigniowe na rynkach prognostycznych cieszą się realnym popytem.

Wolumen obrotu na Polymarket już rośnie. Tygodniowy obrót nominalny osiągnął w czerwcu rekordowe 4 miliardy dolarów. Platforma działa na blockchainie, co sprawia, że każda transakcja jest publicznie śledzona – cecha, która wzbudziła wzmożoną uwagę zarówno regulatorów, jak i Kongresu w związku z potencjalnym ryzykiem insider tradingu.

Aby temu zaradzić, Polymarket planuje nałożyć dodatkowe kontrole tożsamości na użytkowników korzystających z dźwigni. Będą oni musieli podać informacje o pracodawcy i przejść dodatkową weryfikację KYC przed uzyskaniem dostępu do dźwigni.

To posunięcie ma wyraźnie na celu przyciągnięcie bardziej profesjonalnej bazy inwestorów. Jednak droga od złożenia wniosku do uruchomienia nie jest prosta. CFTC musi jeszcze zatwierdzić zmianę regulaminu, a regulator nie waha się przed podejmowaniem działań przeciwko firmom oferującym kryptowalutowe instrumenty pochodne, które uważa za niezgodne z przepisami.

Na razie inwestorzy powinni obserwować dwie kwestie: czy NFA przyzna licencję FCM w nadchodzących miesiącach oraz czy CFTC ustanowi warunki ograniczające maksymalną dźwignię, jaką Polymarket będzie mógł zaoferować. Jeśli przeszłość może być wskazówką, szybki wzrost Kalshi sugeruje, że rynek jest gotowy – ale harmonogram działań agencji pozostaje największą niewiadomą.

Powiązane wiadomości