Fundamenty światowych finansów zaczynają pękać pod własnym ciężarem. Rynek obligacji skarbowych USA, który determinuje stopy procentowe kredytów hipotecznych i koszty pożyczek w całej gospodarce globalnej, stoi przed problemem strukturalnym, którym banki centralne i regulatorzy od lat starają się zarządzać dyskretnie. Teraz presja staje się niemożliwa do ukrycia.
Obligacje skarbowe dostępne na rynku przekroczyły 30,2 biliona dolarów pod koniec roku fiskalnego 2025, co oznacza więcej niż podwojenie od 2018 roku. W tym roku deficyt USA sięgnął 1,8 biliona dolarów, a po raz pierwszy odnotowano ponad 1 bilion dolarów wydatków na odsetki od długu publicznego – kwota ta obecnie przewyższa zarówno wydatki na obronę, jak i na program Medicare. Kalendarz refinansowania pozostaje wymagający: niemal 3 biliony dolarów długu wygasały tylko w 2025 roku i wymagały nowych nabywców, podczas gdy tradycyjna baza kupujących praktycznie zanikła.
Banki centralne z zagranicy ograniczyły swoje rezerwy obligacji skarbowych. Federalny Bank Rezerw, który zwiększył swój bilans do 8,5 biliona dolarów w ramach luzowania ilościowego (quantitative easing), przez lata próbował go zmniejszyć. Obciążenie to przejęły rynki prywatne – fundusze hedgingowe, zarządzający aktywami, emitenci stablecoinów. Koncentracja dźwigni finansowej w rękach mniejszej liczby graczy stworzyła wrażliwość systemową.
wskazuje ostrzegawcze pojawiły się etapami. Wrzesień 2019 przyniósł paraliż rynku repo, który zmusił Fed do awaryjnych zastrzyków płynności w ciągu kilku dni. Marzec 2020 był znacznie gorszy: pandemia COVID-19 wywołała panikę na rynku obligacji skarbowych, gdy instytucje masowo pozbywały się aktywów uważanych dotąd za najbezpieczniejsze na świecie, razem z innymi inwestycjami. Fed musiał przeprowadzić ogromne zakupy awaryjne, by przywrócić funkcjonowanie rynku – działania skuteczne, ale jednocześnie tworzące uzależnienie trudne do odwrócenia.
Pod spodem obu tych kryzysów leży strukturalna słabość. Fundusze hedgingowe dominują obecnie w handlu cash-futures basis, czyli arbitrażu opartego na dźwigni, który zależy od wąskich spreadów i łatwego dostępu do kredytu. Każde zaburzenie dostępności dźwigni lub kosztów finansowania może wywołać kaskadową falę likwidacji na rynkach obligacji i instrumentów pochodnych jednocześnie.
Ten kontekst tłumaczy, dlaczego inwestorzy z rynku kryptowalut i instytucje patrzą na Bitcoina inaczej niż dotychczas. Bitcoin nie jest wspierany bilansem banku centralnego. Brak tutaj możliwości zablokowania podaży przez kryzys na rynku repo. Bitcoin działa na zasadzie nieodwracalności rozliczeń – cechy cenione, zwłaszcza gdy zaufanie do rynku obligacji opiera się na ciągłych interwencjach banków centralnych, a nie na prawdziwej stabilności.
W nadchodzącym kwartale warto obserwować rozmiary cotygodniowych aukcji obligacji i wskaźniki bid-to-cover. Jeśli popyt prywatny osłabnie, a rentowności pozostaną wysokie, Fed stanie przed wyborem: wznowić luzowanie ilościowe i napędzać inflację albo dopuścić do wzrostu kosztów finansowania w całej gospodarce. To właśnie ten punkt napięcia uwypukla znaczenie braku korelacji Bitcoina z polityką obligacji skarbowych dla portfeli instytucjonalnych.
Rynek obligacji USA pod presją długu 30 bln USD – Bitcoin jako zabezpieczenie
Rosnący dług USA i niestabilność rynku obligacji budzą obawy o zdolność absorpcji pożyczek, co kieruje popyt na rynki prywatne i emitentów stablecoinów. To systemowe ryzyko stawia Bitcoina w roli potencjalnego alternatywnego magazynu wartości.