Południowokoreańska policja rozbiła kryptowalutową piramidę finansową, która wykorzystywała fikcyjną organizację wolontariacką do budowania zaufania wśród ofiar, a następnie wyłudziła od nich około 29,6 mln USD. Siedmioro podejrzanych – w tym obywatel Chin w wieku około 50 lat, zidentyfikowany jedynie jako „A” – zostało przekazanych prokuraturze w areszcie pod zarzutem oszustwa, organizowania grupy przestępczej oraz naruszenia przepisów finansowych – poinformowała 15 lipca Prowincjonalna Agencja Policji Gyeonggi Nambu.
Schemat działał między grudniem 2024 a marcem 2026 roku, obejmując 436 osób, które łącznie straciły 40,9 mld wonów (około 29,6 mln USD). Ofiarom sprzedawano autorski token o nazwie AIXT Coin, który według policji nie miał żadnej realnej wartości rynkowej. Handel nim był możliwy wyłącznie wewnątrz aplikacji kontrolowanej przez grupę.
Aby zwabić inwestorów, grupa założyła fałszywy klub wolontariacki o nazwie Brilliance Team. Członkowie kradli zdjęcia z mediów społecznościowych, by budować fałszywe relacje osobiste, a następnie pojawiali się w placówkach opieki dla seniorów i na terenach dotkniętych pożarami lasów – uczestnicząc w prawdziwej pracy wolontariackiej, aby zdobyć wiarygodność. Gdy zaufanie zostało już zbudowane, oferowali AIXT Coin jako inwestycję z gwarancją kapitału i obietnicą zwrotów przekraczających 1 000%, przy rzekomo zbliżającym się debiucie na dużej zagranicznej giełdzie.
Operacja działała według klasycznego schematu piramidy finansowej. Wcześniejszym inwestorom wypłacano pieniądze pochodzące od nowo zwerbowanych osób, a ci, którzy szybko zobaczyli zyski, byli zachęcani do przyprowadzania przyjaciół i rodziny. Grupa utworzyła 11 oddziałów na terenie Korei Południowej i organizowała spotkania inwestycyjne z udziałem fałszywych „ekspertów ds. kryptowalut”, celując w osoby starsze i zamożne. Gdy zbliżała się data fikcyjnego debiutu giełdowego, grupa zamknęła jednocześnie wszystkie oddziały i zniknęła.
Policja wszczęła śledztwo w marcu po otrzymaniu informacji wywiadowczych. Nałożono zakazy opuszczania kraju, a przeszukania w 15 lokalizacjach w całym kraju doprowadziły do aresztowań. Funkcjonariusze przeanalizowali ponad 5 700 rachunków bankowych otwartych na podstawione nazwiska i zamrozili 560 mln wonów (405 000 USD) w wirtualnych aktywach zidentyfikowanych jako dochody z przestępstwa. Nawet po rozpoczęciu śledztwa podejrzani podjęli próbę drugiego oszustwa – kontaktując się z niektórymi ofiarami, twierdząc, że mogą pomóc w odzyskaniu strat.
„Inwestycje w kryptowaluty obiecujące gwarancję kapitału lub wysokie zwroty należy traktować jako podejrzane o oszustwo” – powiedział przedstawiciel policji. Ostrzegł inwestorów, by zachowali szczególną ostrożność, jeśli są namawiani do inwestowania przez otwarte czaty lub instruowani do instalowania prywatnych aplikacji transakcyjnych.
Sprawa ta podkreśla powtarzający się schemat w oszustwach kryptowalutowych: wykorzystywanie socjotechniki i fałszywej filantropii do przełamywania sceptycyzmu. Dla traderów przestroga jest jednoznaczna. Każdy token, którym można handlować wyłącznie w autorskiej aplikacji, bez faktycznego notowania na giełdzie i z nierealistycznymi obietnicami zwrotów, jest niemal na pewno oszustwem. Policja nadal bada, czy istnieją dodatkowe ofiary lub wspólnicy.
Policja Korei Płd. rozbiła schemat na 29,6 mln USD z tokenem AIXT – 436 ofiar
Południowokoreańska policja zlikwidowała piramidę finansową, która wykorzystywała fałszywą grupę wolontariacką i relacje osobiste do sprzedaży AIXT Coin – tokena bez realnej wartości rynkowej, przez co 436 osób straciło łącznie około 29,6 mln USD. Siedmioro podejrzanych przekazano prokuraturze, a wcześniejszym inwestorom wypłacano środki pochodzące od kolejnych zwerbowanych osób.